Książka The Presence of God in the Works of William Wordsworth stanowi niezależną monografię, która jednocześnie wchodzi w dialog z drugim opublikowanym przez Routledge tomem, pt. The Absent God in the Works of William Wordsworth. Książki te przedstawiają równoległe - i pozornie sprzeczne - odczytania dyskursu religijnego w poezji i prozie Williama Wordswortha. Są jak pozytyw i negatyw albo jak Blake’owskie „contraries” w słynnych Pieśniach Niewinności i Doświadczenia. Są wreszcie jak dwie części sonetu: oktawa i dopełniający ją sestet.

The Presence of God in the Works of William Wordsworth oparta jest na bezprecedensowo szerokim spektrum utworów poety; Heather Glen z Uniwersytetu w Cambridge (autorka Vision & Disenchantment: Blake’s ‘Songs’ & Wordsworth’s ‘Lyrical Ballads’) stwierdza: “nie znam drugiego studium poświęconego twórczości Wordswortha, które równałoby się z The Presence of God. . . w zakresie uwzględnionego w refleksji krytycznej materiału.” W książce zostały wzięte pod uwagę najważniejsze utwory poetyckie Wordswortha (sam poeta nazywał je swoimi „major Works”), tzn. The Prelude (w czterech wersjach, z lat 1798, 1799, 1805 oraz 1850), The Recluse (na poszczególnych etapach kompozycji) oraz The Excursion (w wersjach z lat 1814 i 1845); jego najsłynniejsze „minor Pieces” (czyli utwory pomniejsze - np.  „Tintern Abbey”), jak również wiele utworów, które są bardzo rzadko wspominane przez badaczy Wordswortha, jak na przykład niepokojący i notorycznie pomijany przez krytyków wiersz-modlitwa pt. „On a high Part of the Coast of Cumberland,” czy kilka niemal zupełnie zapomnianych sonetów. Poza poezją, w książce uwzględniona została również cała spuścizna prozatorska Wordswortha, przede wszystkim opublikowane przez niego w latach 1798-1835 wraz z różnymi tomami poezji przedmowy, posłowia, eseje i przypisy; wspomnienia poety oraz podyktowane przez niego w roku 1843 komentarze do ponad trzystu własnych utworów poetyckich (tzw. „Fenwick Notes”), jak też osiem tomów listów Wordswortha pisanych w latach 1790-1845.

W oparciu o tę bogatą - w wielu wypadkach zachowaną w różnych wersjach - spuściznę literacką, The Presence of God. . . przynosi refleksję nad specyfiką dyskursów Williama Wordswortha na temat Boga. Materiał do analizy okazuje się tu nadspodziewanie obszerny. Czytelnik Wordswortha może być zdziwiony faktem, że niemal dwie trzecie wszystkich utworów zawartych w The Poetical Works of Wordsworth (autoryzowanych przez poetę wierszach zebranych), zawiera odniesienia do wiary i religii. Wiersze na tematy religijne albo zawierające religijne aluzje są liczniejsze niż wiersze na wszystkie inne tematy zwykle łączone z nazwiskiem poety, za wyjątkiem tematu przyrody. The Presence of God. . . twierdzi jednak, że pomimo tak regularnego, niemal kompulsywnego używania przez Wordswortha motywów religijnych i odniesień do wiary, jego dyskurs dotyczący Boga ujawnia bardzo specyficzny syndrom zahamowania („inhibition”). Wiersz za wierszem, poeta wprowadza religijne tematy, po czym przerywa swoją wypowiedź zbyt wcześnie. Dochodzi do pewnego punktu, a potem zamiera i wycofuje się, jakby na jego drodze stała niewidzialna bariera, która powstrzymuje go przed pójściem dalej i głębiej, czy też przed sięgnięciem wyżej. Jest to zaskakująca cecha twórczości poety „spontanicznego wypływu wielkich emocji”. A jednak ta cecha dyskursu Wordswortha na temat Boga umykała jak dotąd badaczom i krytykom, pomimo dużego zainteresowania tematyką wiary religijnej w jego utworach.

Podjęta w The Presence of God. . . problematyka interesowała, inspirowała, jak też dzieliła czytelników i krytyków/recenzentów poezji Wordswortha już za jego życia. Jak pisze Stephen Gill w cenionej książce z 1998 r. poświęconej wczesnej recepcji poezji Wordswortha, Wordsworth and the Victorians, podczas gdy pierwszy biograf poety, jego bratanek Christopher Wordsworth, zdefiniował Wordswortha jako „zdeklarowanego poplecznika Kościoła Narodowego,” “kwakrzy widzieli w nim kwakra”, anglokatolicy „uznawali go za swojego”; rzymscy katolicy dowodzili, że jego poezja ma „charakter [rzymsko-]katolicki,” inni z kolei utrzymywali, że „na pewno nie sposób go nazwać poetą chrześcijańskim” albo twierdzili, że jego religia „nie zadowoli ani osoby religijnej, ani sceptyka.” Inni znów obwoływali Wordswortha heroldem Religion de l'Humanité, byli zwolennikami jego poezji ze względu na przebijające w niej „credo Natury” albo też potępiali ją za „wielki horror Panteizmu” lub krytykowali płomienne wersy Wordswortha na temat Boga i natury jako „mieszaninę moralnych i dewocyjnych bredni.”

Kontrowersje dotyczące religijnej postawy poety, które angażowały jego romantycznych, a potem wiktoriańskich czytelników i krytyków, ożyły ponownie w XX wieku, wraz ze znacznym ożywieniem zainteresowania badaczy Wordsworthem. Około trzydziestu monografii wydanych w drugiej połowie XX i w pierwszych dekadach XXI wieku poświęconych jest w pełni lub w bardzo dużym stopniu kwestii duchowości i wiary religijnej w poezji Wordswortha. Fascynującą cechą tej obfitej debaty krytycznej są rozbieżne konkluzje, do jakich dochodzą autorzy tychże monografii (oraz setek pomniejszych publikacji naukowych poświęconych religijnym aspektom poezji Wordswortha). Badacze dowodzą niemal każdego punktu widzenia - i są w stanie udowodnić każdy punkt widzenia - w ten sposób definiując (czy też, jak to ujmuje Gill, „konstruując”) Wordswortha zgodnie z preferencjami, założeniami i celami wynikającymi z obranych tez. Późniejsza twórczość poety, budząca mniejsze kontrowersje, łączona jest najczęściej z anglikańską ortodoksją, ale nawet tutaj pojawiają się rozbieżności w interpretacji krytycznej, chociażby w ujęciu Jezuity Roberta Bartha, który w swojej książce Romanticism and Transcendence dowodzi, że wydana w 1850 r. ostateczna (czyli, w ogólnym rozumieniu oraz odautorskim założeniu anglikańska) wersja autobiografii Wordswortha odzwierciedla ignacjańską ideę wyobraźni. Najwięcej kontrowersji dotyczy jednak wcześniejszej fazy - czy też wcześniejszych faz - twórczości Wordswortha. Wielu krytyków dowodzi istnienia „fazy panteistycznej” w twórczości poety, przypadającej na okres jego najściślejszej współpracy z Coleridgem, czyli na późne lata 1790-te. Inni krytycy dopatrują się panteizmu w utworach Wordswortha, które o niemal dekadę wyprzedzają ten okres; jeszcze inni utrzymują, że nawet „Tintern Abbey” z 1798 r. (w ujęciu Mary Jacobus i wielu innych krytyków, najpełniejsze wordsworthowskie wyznanie wiary w panteistyczne „Jedno Życie”) nie jest utworem panteistycznym. Z kolei M.H. Abrams w swojej przełomowej pracy z 1971 r. znajdował w poezji Wordswortha świecki „naturalny nadnaturalizm”. Richard Brantley zdefiniował tę samą poezję jako „naturalny metodyzm”. William Ulmer pisze o „chrześcijańskim Wordsworcie”, śledząc jego przejście od chrześcijańskich, a dokładniej anglikańskich „sympatii” (w latach 1798-1803) do „pełnego opowiedzenia się za chrześcijaństwem” (począwszy od roku 1804). Simon Haines, biorąc pod uwagę te same lata w życiu i karierze poety, czyli 1798-1805, nazywa Wordswortha poetą „post-chrześcijańskim”, podczas gdy Robert Barth twierdzi, że Wordsworth ten jest poetą „przed-chrześcijańskim.” I tak dalej.

Jedną z unikalnych mocnych stron monografii The Presence of God in the Works of William Wordsworth i prawdopodobnie jej najwartościowszym wkładem do toczonej w kręgach krytycznych debaty na temat poglądów religijnych Wordswortha jest to, że książka ta ujawnia elementy dyskursu religijnego poety, które pozwalają krytykom z taką łatwością „konstruować” Wordswortha i umożliwiają im czytanie jego twórczości z tak przeciwstawnych perspektyw. Książka ta zwraca uwagę na cechy poezji Wordswortha, które sprawiły, że jego postawa wobec wiary stała się tak istotna dla całych pokoleń czytelników i badaczy podchodzących do niej z różnych kontekstów kulturowych, nawet, jeżeli sam Wordsworth tak naprawdę wydaje się przy tym nie być niczyim „sojusznikiem”, czy też być „sojusznikiem wszystkich” (sugestia Gilla), i chociaż jego religijność (nie) może być w pełni zawłaszczona przez jakikolwiek religijny odłam.