Urodziłem się w Olsztynie, w tym samym szpitalu, gdzie nieco wcześniej (por. tekst biograficzny Elizy na tej stronie) urodziła się również moja Żona Eliza. Zdarzyło się tak ponieważ nasi rodzice studiowali w Olsztynie w tym samym czasie. Z Elizą spotkaliśmy się jednak dopiero wiele lat później, kiedy przeniosłem się do Warszawy. Tu studiowaliśmy razem literaturę brytyjską, a później zamieszkaliśmy razem na stałe i często pracowaliśmy w tych samych miejscach. 

Z wykształcenia jestem literaturoznawcą, jednak w czasie studiów zajmowałem się przede wszystkim filozoficznym wymiarem filmu, interpretując i próbując rozwijać teorię filmową Gillesa Deleuze. Potem zainteresowały mnie badania nad kognitywną teorią filmu, a szczególnie kwestie podejścia do obrazu filmowego jako podstawy filmowej reprezentacji w kontekście kina postmodernistycznego. W czasie pracy na uczelni prowadziłem również różnego rodzaju kursy akademickie, z których duża cześć dotyczyła tematyki filmowej, a inne zagadnień związanych z kulturą, historią czy tłumaczeniem.

Jednocześnie, od połowy lat 1990 pisałem scenariusze filmowe, korzystając ze stypendiów Agencji Scenariuszowej oraz wsparcia moich pierwszych opiekunów artystycznych i mentorów, którymi byli Andrzej Konic, Maciej Maciejewski, a przede wszystkim Henryk Romanowski. W późniejszych latach uczestniczyłem w szkoleniach i warsztatach filmowych, takich jak Script Factory, ScripTeast, czy programy Pracownia i EKRAN w szkole Wajdy.

 

W 2010, próbując łączyć zainteresowania teoretyczne, praktyczne i edukacyjne, założyłem Laboratorium Filmowe SWPS, które przybrało formę serii spotkań oraz interdyscyplinarnych zajęć, w trakcie których studenci i pracownicy SWPS konsultowali projekty filmowe realizowane w Studiu Munka. Laboratorium Filmowe zainspirowało kilka inicjatyw filmowych, m. in. rozwój  kolektywu filmowego Speakers’ Avenue, który wspieram i w ramach którego przekazuję również własne refleksje na temat procesu opowiadania historii.

Jako scenarzysta filmowy współpracowałem szczególnie z Bartoszem Konopką, wspólnie debiutując najpierw fabularnym filmem krótkometrażowym „Trójka do wzięcia” (2006), a potem długometrażowym „Lękiem wysokości” (2011). Konsultowałem również projekt „Królika po berlińsku” (2009), który przyniósł Bartoszowi Konopce nominację do Oscara. "Trójka do wzięcia" była drugim skierowanym do produkcji filmem zrealizowanym w ramach powstającego wtedy programu '30 minut', a "Lęk wysokości" był pierwszym filmem pełnometrażowym zrealizowanym w Studiu Munka.

W kolejnych latach kontynuowałem współpracę ze Studiem Munka, konsultując scenariusz „Dnia kobiet” (2012) w reż. Marii Sadowskiej i pisząc scenariusze do kolejnych debiutanckich ‘trzydziestek’.

Poza wspomaganiem debiutów filmowych,  pracowałem w tym czasie przy niezrealizowanym projekcie filmowym śp. Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze, a w latach 2014-2018 zaangażowałem się w projekty filmowe Pawła Pawlikowskiego. Z trzech głównych projektów, z którymi byłem w tym czasie związany, jeden został zrealizowany jako „Zimna wojna” (2018).

Poza działalnością filmową i edukacyjną zdarzało mi się angażować w projekty z innych dziedzin, w roli doradczej lub zarządzającej. Pracowałem dzięki temu z osobami z różnych środowisk, włączając w to IT, marketing czy politykę. Ważnym doświadczeniem było tu dla mnie prowadzenie projektu kampanii marketingowej „Celuj wysoko” wspomagającej sprzedaż nieruchomości należących do m.st. Warszawy. Projekt ten, zrealizowany we współpracy z JJL i TBWA, miał międzynarodowy zasięg, a jego odbiorcami były międzynarodowe korporacje i instytucje publiczne. W roku 2006, kiedy prowadzone były główne działania, sprzedaż nieruchomości m.st. Warszawy wzrosła kilkukrotnie w porównaniu z poprzednim rokiem, a do kasy miasta wpłynęło dodatkowo ponad 500 mln PLN.  

W ostatnich latach w mojej działalności akcent przesuwa się coraz silniej w stronę twórczości, chociaż nadal eksperymentuję z kolejnymi formami działania, szczególnie dotyczącymi edukacji. Moje projekty scenariuszowe, szczególnie te powstałe we współpracy z Martą Minorowicz, kontynuują zainteresowanie możliwościami fabularnymi rodzinnego melodramatu. Poza scenariuszami filmowymi  coraz częściej tworzę też teksty literackie, w dużej mierze inspirowane badaniami nad poezją preromantyczną i romantyczną, prowadzonymi równolegle przez Elizę. Dzięki takiemu zanurzeniu w przeszłości i ciągłemu otwarciu na eksperyment, mam coraz częstsze wrażenie dostrzegania przebłysków tego, co już przychodzi i co jeszcze przyjdzie po postmodernizmie.